no więc luty. Lepki stolik w McSorley's. Wciąż miałem queso na palcach po nachosach, kiedy były współpracownik wyciągnął telefon i podsunął mi pod nos raport z nadzoru HackerRank. Prawdziwa osoba, prawdziwa rekrutacja z tamtego tygodnia. System oznaczył ją, bo na trzy sekundy wyszła z karty przeglądarki. TRZY SEKUNDY. Każde wklejenie zapisane razem z pełnym tekstem. Ujęcia z kamery dostawały automatyczne oznaczenie, jeśli kandydat za często patrzył gdzieś indziej.
Siedziałem tylko z Modelo w dłoni i myślałem: o nie, o nie, o nie. Od dwóch miesięcy używam InterviewMan podczas rozmów. Cena to $12 miesięcznie. Nakładka na pulpit. A on właśnie pokazywał mi system inwigilacji działający po drugiej stronie, no pięknie.
Pracuje przy pozyskiwaniu talentów w firmie SaaS na etapie Series C, ale nie powie której. Wyłapuje oszustów przez cały tydzień. Powiedział, że tylko w tamtym tygodniu trafił na trzy takie osoby, a najgorsza historia aż mnie zemdliła. Kandydatka zapomniała zamknąć nakładkę przed udostępnieniem ekranu. Chwila. Muszę się cofnąć. Przez dwadzieścia minut MIAŻDŻYŁA część behawioralną. Rekruter kiwał głową, notował same plusy, atmosfera idealna.
Potem przyszło zadanie z kodowania, udostępniła ekran i bach. Tekst od AI. Na jej ekranie. Przed całym panelem. Dziesięć sekund kompletnej ciszy, a potem uprzejme pożegnanie. Jego zdaniem zapewne wcale nie potrzebowała pomocy, spanikowała przez kodowanie i nie zamknęła programu. Myślę o niej bez przerwy, bo ja też udostępniam ekran na rozmowach?? To mogłem być ja w jakąś zupełnie zwykłą środę. Tej nocy nie mogłem zasnąć.
Powiedziałem mu, że korzystam z InterviewMan. Zastygł w połowie łyka. Zapytał, czy to rozszerzenie przeglądarki, czy osobny program. Odpowiedziałem, że samodzielna aplikacja na komputer. Odstawił szklankę i powiedział coś, czego od tamtej pory nie potrafię wyrzucić z głowy. Cały ten nadzór?? JavaScript w przeglądarce. Widzi wyłącznie to, co dzieje się w przeglądarce: rozszerzenia, karty, operacje wklejania i edytor kodu. Na granicy przeglądarki jego zasięg się kończy.
Ready to ace your next interview?
InterviewMan gives you real-time AI answers during live interviews — undetectable on Zoom, Meet, and Teams.
Try InterviewMan FreeNie może wyjść poza nią i sprawdzić aplikacji działających na komputerze. Koniec. Rozszerzenia nazywa darmowymi trafieniami, bo narzędzie nadzorujące odpytuje listę rozszerzeń przy ładowaniu strony i odpadasz, zanim padnie pierwsze pytanie. Ale osobna aplikacja na komputer?? Taka, która nigdy nie dotyka przeglądarki?? Powiedział dokładnie: nigdy nikogo na tym nie złapaliśmy. Mówiąc to, odrywał etykietę z butelki. Wyglądał, jakby nie cieszyło go, że te słowa właśnie wyszły z jego ust.
Ludzie z serwera Discord bootcampu programistycznego, na którym się kręcę, opowiadają to samo. Jeden płacił $95 miesięcznie za Cluely w planie stealth. Rozszerzenie przeglądarki. Nadzorowany Codility złapał go w niecałe dwie minuty. Inny płacił $89 miesięcznie za Sensei AI, także rozszerzenie przeglądarki. HackerRank oznaczył go po czterdziestu pięciu sekundach. Wciąż wracam myślami do tej liczby. Czterdzieści pięć sekund!! Obaj pisali na tym samym kanale, wściekli, bo tryb stealth miał ich chronić. Nie ochronił ich przed niczym. $95 przepadło, a firma wpisała jego adres e-mail na czarną listę.
Pozostałe dwa przypadki z tamtego tygodnia rozpoznał po zachowaniu, nie dzięki technice. Jedna osoba przed każdą odpowiedzią milczała siedem albo osiem sekund. Łatwe pytanie, trudne pytanie, bez znaczenia. Opowiedz o swojej obecnej roli?? Osiem sekund. Opisz kaskadowe awarie w systemie rozproszonym?? Osiem sekund. Przy tej historii się śmiał. Nikt żywy nie potrzebuje ośmiu sekund, żeby przypomnieć sobie, gdzie pracuje. W karcie oceny wpisał: pomoc z zewnątrz. Następny.
Trzecią osobę zdradziły oczy. Przed każdą odpowiedzią gwałtownie zerkała w prawo, ku dolnej części ekranu. Dokładnie to samo miejsce co trzydzieści sekund. Jego zespół nauczył się rozpoznawać ten sygnał sześć miesięcy temu. Teraz łapią go bez większego problemu. Gdy tylko opisał mi ten ruch oczu, pomyślałem: o nie. Tak właśnie wygląda człowiek czytający tekst wyświetlony w złym miejscu monitora. Oczy wszystko zdradzają.
Potem zadałem oczywiste pytanie. Nakładka na pulpit, odpowiedź po dwóch albo trzech sekundach, okno ustawione przy kamerze, więc wzrok zachowuje się naturalnie. Czy jego zespół złapie taką osobę? Przez chwilę patrzył w stół. Dalej skubał etykietę z piwa. Nie. Jeżeli ktoś przećwiczył korzystanie z narzędzia i odpowiedzi pojawiają się dość szybko, jego zespół nie ma żadnej metody. Słowo w słowo od człowieka, który zajmuje się tym zawodowo.
Jedenaście rozmów w ciągu sześciu tygodni z InterviewMan. Zero oznaczeń. Nakładka znajduje się tuż przy kamerze, oczy nie uciekają poza okolice obiektywu, odpowiedź przychodzi po dwóch lub trzech sekundach, a na ekranie pokazują się punkty, więc wygląda to jak zwykła chwila namysłu. Punkty, nie gotowy skrypt. Mówię tak samo podczas pogawędki i przy pytaniach o projektowanie systemów, bo nadal używam własnych słów. Nie ma pięciu do dziesięciu sekund zwłoki, jak u ludzi z Discorda korzystających z Cluely, zanim ich złapano. Właśnie takie długie pauzy rekruterzy uczą się wychwytywać.
Sobotni poranek. Nadal w bieliźnie. Kanapa, laptop, dwie godziny przewijania Reddita, Discorda, Trustpilota oraz opinii w Chrome Web Store, żeby znaleźć kogokolwiek złapanego na używaniu InterviewMan. Teraz 57,000 użytkowników. Ocena 4.8 gwiazdki. Nic. Ani postów, ani komentarzy, ani wściekłych jednorazowych kont. Napisałem mu, co znalazłem. Odpisał jednym zdaniem: tak, to się zgadza. Siedziałem jeszcze chwilę na kanapie i patrzyłem na tę wiadomość.
Ready to Ace Your Next Interview?
Join 57,000+ professionals using InterviewMan to get real-time AI assistance during their interviews.

