No więc gość z Discorda pewnego bootcampu programistycznego dostał od firmy fintechowej jednozdaniowego maila z odmową po zadaniu w CoderPadzie. Tego samego wieczoru opowiadał o tym na naszym kanale głosowym, właściwie krzycząc do mikrofonu. Siedziałem na podłodze w kuchni i trzymałem telefon z dala od ucha. Okazało się, że na zdjęciach z kamerki było widać, jak przez cały czas zerka na drugi monitor.
Podpowiedzi dostawał z rozszerzenia do Chrome'a, a nawet nie sprawdził, czy firma włączyła nadzór. Po prostu uznał, że nikt niczego nie zobaczy. Jedno zdanie, żadnych szczegółów, żadnego odwołania, koniec. Zrobiło mi się niedobrze, bo w następnym tygodniu czekały mnie dwie rozmowy w CoderPadzie i też zamierzałem użyć rozszerzenia do przeglądarki.
Jeszcze tej samej nocy napisałem do byłego współpracownika. W swojej firmie prowadzi rozmowy w CoderPadzie co tydzień, robi to już ponad rok. Pierwsze, o co zapytał, brzmiało: „To była sesja na żywo czy zadanie ekranowe?”. Odpowiedziałem, że nie mam pojęcia, czym jedno różni się od drugiego. Roześmiał się, no jasne.
Wyjaśnił mi, że podczas sesji na żywo rozmawiasz z rekruterem i obaj widzicie ten sam edytor kodu. Obserwuje pisanie w czasie rzeczywistym, a później odtwarza każde naciśnięcie klawisza. W zeszłym roku właśnie dzięki nagraniu przyłapał trzy osoby. Ktoś stoi w miejscu przez pięć minut, a potem w dziesięć sekund pojawia się gotowe rozwiązanie i wszystko staje się oczywiste. Wklejanie zostaje w dzienniku, skoki kursora też są zapisane.
Zaraz potem powiedział coś, przez co dotarło do mnie, ile czasu zmarnowałem. W takich rozmowach na żywo CoderPad nie widzi pulpitu, kart przeglądarki ani otwartych aplikacji. Poza edytorem kodu nie widzi niczego. A ja bez powodu zamykałem wszystko na komputerze przed próbnymi rundami.
Ready to ace your next interview?
InterviewMan gives you real-time AI answers during live interviews — undetectable on Zoom, Meet, and Teams.
Try InterviewMan FreeTyle że gościa z Discorda pogrążyło zadanie ekranowe. Mój były współpracownik powiedział, że przy takich zadaniach firma sama wybiera, które funkcje nadzoru włączyć. Może rejestrować przełączanie kart. Może uruchomić kontrolę plagiatu, która porównuje przesłane rozwiązanie z pracami wszystkich pozostałych osób wykonujących to zadanie. Jest też kamerka. System sprawdza, czy przed ekranem nie usiadła inna osoba albo czy kandydat wyraźnie nie czyta czegoś leżącego z boku. Tamten nie zapytał rekrutera, co zostało włączone, a nikt sam mu tego nie powiedział.
Wtedy wreszcie zadałem pytanie, do którego zbierałem się przez całą rozmowę. Czy CoderPad ma mechanizm, który bezpośrednio rozpoznaje narzędzie AI? Nie, nie ma. Nie skanuje rozszerzeń tak jak HackerRank. Nie ma silnika analizującego odcisk kodu. Ludzi zdradza zachowanie: ktoś znika na innej karcie, wraca z całym gotowym rozwiązaniem, wkleja je, a dziennik pokazuje dokładnie, co zrobił i kiedy. Usłyszałem też, że CoderPad zaczął niedawno podsuwać rekruterom pytania uzupełniające tworzone przez AI. Nawet jeśli przejdziesz część z kodowaniem na skopiowanym rozwiązaniu, proszą o zmianę na miejscu i nagle nie masz nic.
Po zakończeniu rozmowy wiedziałem już, że nie tknę rozszerzenia do przeglądarki. Sensei AI kosztuje 89 dolarów miesięcznie i działa w przeglądarce. Cluely kosztuje 149.99 dolarów z dodatkiem stealth, lecz pod spodem nadal działa w przeglądarce. Używanie czegoś takiego podczas zadania ekranowego, gdy nadzór siedzi właśnie w przeglądarce, to wejście prosto w tę samą pułapkę, w którą wpadł gość z Discorda.
Teraz pracuję przy InterviewMan i zbudowaliśmy go właśnie po to, by rozwiązać ten problem. Przy płatności rocznej kosztuje 12 dolarów miesięcznie. To aplikacja na komputer, która w ogóle nie dotyka przeglądarki. Najpierw sprawdziłem ją podczas moich dwóch rozmów na żywo w CoderPadzie. Śledzenie kart nie miało czego wykryć, ponieważ aplikacja działa jako zupełnie osobny proces. Były współpracownik wyświadczył mi przysługę i obejrzał próbne nagranie.
Powiedział, że sposób pisania wyglądał normalnie. I tak powinno być, bo każdą linię wpisywałem sam, jedynie zerkając na nakładkę po wskazówki. Potem przyszedł prawdziwy test, czyli zadanie ekranowe w firmie, która włączyła zdjęcia z kamerki. Po zakończeniu przejrzałem każdą zarejestrowaną klatkę. InterviewMan nie było na żadnej. Korzysta z niego teraz 57,000 osób, ma ocenę 4.8 gwiazdki, a w każdym planie za 12 dolarów umieściliśmy ponad 20 funkcji stealth.
Spędziłem cały wieczór, przeglądając Reddita i Discorda w poszukiwaniu choć jednej osoby, którą oznaczono za używanie go w CoderPadzie albo gdziekolwiek indziej. Niczego nie znalazłem.
Przed każdą prawdziwą rozmową wchodzę teraz na coderpad.io/sandbox i najpierw uruchamiam tam cały swój zestaw. Jeśli czeka mnie zadanie ekranowe, po prostu pytam rekrutera, jakie funkcje nadzoru są aktywne. Zawsze odpowiadają. Na sam koniec były współpracownik powiedział mi, że podczas sesji na żywo człowiek oglądający zapis naciśnięć klawiszy przyłapuje znacznie więcej osób niż samo oprogramowanie. Kiedy pokazał mi na swoim laptopie, jak wygląda jedno z takich nagrań, uwierzyłem mu bez najmniejszego problemu.
Ready to Ace Your Next Interview?
Join 57,000+ professionals using InterviewMan to get real-time AI assistance during their interviews.

