więc runda piąta. CoderPad. rekruter mówi "możemy tu skończyć, jeśli chcesz" w CZTERNASTEJ MINUCIE 45-minutowej rundy lol. pół sliding window na ekranie, nie chciało się skompilować, a ten gość już proponuje mi wyjście ewakuacyjne. rozwiązałem ten DOKŁADNIE sam problem poprzedniego wieczoru, jedząc pad thaia. 22 minuty, sriracha na trackpadzie (nadal się klei, nigdy go porządnie nie wyczyściłem, klawisz 'p' teraz trochę się zacina), nogi na stoliku kawowym. czułem się świetnie. dwanaście godzin później ten sam problem na tym samym ekranie, a ja siedziałem tam, jakbym zapomniał, jak się pisze na klawiaturze. nie potrafiłem wystukać ani jednego znaku.
łącznie oblałem siedem rozmów koderskich btw. siedem z rzędu. a miałem za sobą 300 zadań z LeetCode odhaczonych w tym pięknym kolorowym arkuszu, wszędzie zielone komórki, kolumny z tematem i poziomem trudności i datą. wyglądało jak sztuka nowoczesna. Marcus (współlokator, zaraz do niego wrócę) powiedział, że wygląda jak choinka. 300 zielonych komórek i ani jednej oferty.
Marcus. mój współlokator na Belmont ave. słyszał to wszystko przez ścianę, bo nasze mieszkanie ma wygłuszenie kartonowego pudła, z kuchni słychać, jak ktoś otwiera puszkę coli. wychodzi, a ja gapię się na ten zaciek na ścianie w kształcie Florydy, i mówi "ciężko poszło, co?" a ja nie potrafiłem mu nawet odpowiedzieć. siedziałem tak dziesięć minut? może dłużej? pamiętam, że patrzyłem na tę plamę-Florydę i myślałem, że powinienem chyba przeprowadzić się do prawdziwej Florydy i całkiem odpuścić tech lol. 300 rozwiązanych zadań, dyplom CS z UMass, a siedziałem tam, jakbym nigdy nie napisał ani linijki kodu.
cztery tygodnie później jednak. dwie oferty. przez trzy miesiące wcześniej? ZERO. Marcus zmienił dziesięć rzeczy w moich przygotowaniach. liczba zadań na LeetCode? 300. nie wzrosła. nie rozwiązywałem nowych problemów. ten sam mózg, to samo mieszkanie, ta sama plama-Floryda na ścianie.
a i Marcus? ten człowiek sam rok wcześniej poszedł 0 na 6. BINARY SEARCH. najbardziej podstawowy algorytm w informatyce i zamroził go w trzeciej rundzie. osobiście widziałem, jak rozwiązuje binary search jedną ręką, jedząc kanapkę z indykiem, z musztardą kapiącą na spację (on WCIĄŻ używa tej klawiatury, spacja ma na sobie zaschniętą żółtą plamę, mówiłem mu, żeby kupił nową za jakieś 30 dolarów w Best Buy, a on tylko "działa"). przy prawdziwej rozmowie jego mózg po prostu się wyłączył. znasz tę podpowiedź, którą rekruterzy dają, kiedy już podjęli decyzję? kiedy SŁYCHAĆ to w ich głosie, to grzeczne "hmm, pozwól, że trochę pomogę", które tak naprawdę znaczy "tu kończymy"? no. to go złamało. ale zmienił sposób przygotowań, dostał 2 oferty w 7 dni, więc kiedy po rundzie piątej posadził mnie na naszej kanapie z Goodwill za 400 dolarów (brązowa skóra, jedna noga była stosem podręczników, znaleźliśmy ją na chodniku na Belmont), to się zamknąłem.
"ty rozwiązywać zadania sam przy biurku, w ciszy, ze słuchawkami? i ty rozwiązywać je, kiedy jakiś typ patrzy przez kamerkę i ocenia każde naciśnięcie klawisza? to nie ta sama umiejętność." mogłem się kłócić? może. ale zadławiłem się na sliding window, które rozwiązałem o 23:00 poprzedniego wieczoru palcami w srirasze, więc nie. nie mogłem się kłócić.
Marcus przejął stery. kosztowało mnie to 22,94 dolara tygodniowo w Chipotle (11,47 dolara za bowl, guac za każdym razem, nie zjem bez niego), a reszta była za darmo. ok, w sumie dziesięć zmian i na początku wszystkie wydawały się durne.
w pierwszym tygodniu kazał mi narracyjnie mówić na głos podczas rozwiązywania. 7 rano przy biurku, gadam do nikogo. "ok, longest substring without repeats, sliding window, set do śledzenia, rozszerzam w prawo, zwężam w lewo, kiedy trafiam duplikaty" a Marcus ZDYCHA ze śmiechu za ścianą. Priya zadzwoniła w trakcie jednego z takich seansów, dziewczyna wtedy (Intel, Portland, rozstaliśmy się w listopadzie, osobna historia), a ja odebrałem, dalej gadając na głos, i ona mówi "...wszystko z tobą ok?" TAK PRIYA. hash mapy. 7 rano. sam. wszystko cudowne. ale oto co mnie dobija. 300 rozwiązanych zadań, wszystko w kompletnej ciszy. każde jedno. ani razu nie otworzyłem ust. słuchawki na uszach, mózg pracuje, palce piszą, usta zamknięte. trzy miesiące tego. SZESĆ DNI gadania do powietrza to naprawiło. sześć! moje tempo mówienia zrównało się z moim cichym tempem w mniej niż tydzień. Marcus wyciąga to zawsze, kiedy chce, żebym poczuł się głupio. "300 zadań. w ciszy. CISZY. i dziwiłeś się, że nie umiesz mówić na rozmowach." NO DOBRA MARCUS, kumam.
druga rzecz i ta mnie naprawdę wkurzyła na samego siebie, kiedy to zrozumiałem. Marcus oglądał mnie na żywo przez Zoom, jak rozwiązuję zadanie (14,99 dolara miesięcznie za Zoom Pro btw, ten człowiek dosłownie płacił piętnaście dolców miesięcznie, żeby siedzieć w swojej sypialni DZIESIĘĆ STÓP ode mnie i patrzeć przez kamerkę, jak koduję, "MARCUS, czemu jesteśmy na Zoomie, jesteś DOSŁOWNIE TUTAJ" "bo rekruter nie będzie siedział w pokoju obok, idioto"). nieważne, siedzi tam w swojej bluzie z Palantir (szara, rozmiar L, nosi ją codziennie, widziałem tę bluzę częściej niż słońce) i mówi "czemu przeskoczyłeś od razu do optymalnego." bo znam odpowiedź? "najpierw napisz O(n^2). powiedz mi, czemu to ssie. popraw to." O. to właśnie zabiło rundę piątą. przeskoczyłem od razu do optymalnego sliding window, siedziałem, gapiąc się na pusty CoderPad, trzy minuty, nic na ekranie, twarz czerwona. gdybym najpierw napisał brzydką wersję z zagnieżdżoną pętlą? kod byłby na ekranie. nawet brzydki kod. panika spada natychmiast. runda druga? dokładnie ten sam błąd. próbowałem od razu przeskoczyć do optymalnego BFS. cztery minuty pustki. zrobiłem to DWA RAZY.
część z kamerą była osobną torturą. teoria Marcusa: siedź w dyskomforcie tego, że ktoś się na ciebie gapi, aż mózgowi skończy się adrenalina. dziesięć dni, podczas których ręce dosłownie trzęsły mi się przed kamerą. Marcus po prostu siedzi u siebie w pokoju, je chipsy z plantanów z Trader Joe's (2,99 dolara za paczkę, zjada jakieś trzy tygodniowo), patrzy, jak się męczę na 13-calowym Macbooku z odległości dziesięciu stóp, 14,99 dolara miesięcznie najwyraźniej dobrze wydane. dzień jedenasty, wtorek rano, drżenie ustało. zniknęło. nie mam pojęcia dlaczego i nie obchodzi mnie dlaczego. przestało.
wyłapał też, że codziennie przeskakiwałem między tematami jak wariat. arrays do graphs do DP do arrays, bo czekaj, czy ja naprawdę nauczyłem się kadane's, czy tylko go wykułem? (wykułem lol.) rzeczy z grafów z wtorku były MARTWE w środę rano. puff. przyłapał mnie na tym po taco night na 4th street, zestaw za 8,50 dolara, queso w styropianowym kubku wielkości twojej pięści, i mówi "jeden temat. minimum pięć zadań. NIE zmieniaj, dopóki świeży medium nie zejdzie poniżej piętnastu minut." najpierw arrays i hash mapy. czwartego dnia rozwiązywałem mediumy w dwanaście minut. DWANAŚCIE. piątego dnia obudziłem się i rozwiązałem two-pointer przed kawą i to ZOSTAŁO. trzy miesiące rotowania tematów, a wystarczyło tylko to? kazał mi też ustawić limit 25 minut na problem, bo siedziałem nad hardami przez PEŁNĄ GODZINĘ, robiąc się coraz bardziej wściekły i nie ucząc się niczego. "nikt nie daje ci 60 minut na jeden problem, trenujesz do egzaminu, który nie istnieje." limit 25. nie możesz tego złamać? editorial. zrozum sztuczkę. wróć w czwartek. przeszedłem z 4 zadań dziennie do 8 albo 9. PODWOIŁEM.
edge case'y wbijał mi do głowy jak odruch. zanim napiszesz choć jedną linijkę kodu, wyrecytuj "pusta tablica. jeden element. wszystko takie samo. liczby ujemne. overflow." pięć sekund, za każdym razem, jak lista zakupów. jego rekruter z Palantir napisał w formularzu feedbackowym "strong edge case instincts". INSTYNKTY. Marcus, to jest wykuta checklista. a on tylko WZRUSZA RAMIONAMI. wzrusza ramionami i odchodzi. dobra stary. "instynkty."
nie rozgrzałem się na platformie do rozmowy przed rundą trzecią i spędziłem dwie minuty, próbując znaleźć przycisk RUN w CodePair od Amazon. DWIE MINUTY. CoderPad różni się od LeetCode, LeetCode od HackerRank, HackerRank od CodePair. miotanie się po IDE przy tętnie 120 to najgłupszy sposób, żeby zawalić rozmowę. jedno łatwe zadanie rano tego samego dnia, pięć minut, tylko po to, żeby palce wiedziały, gdzie co jest.
Marcus też NIE mógł się zamknąć na temat dostawania informacji zwrotnej w czasie rzeczywistym podczas prawdziwych rund i tak znalazłem InterviewMan. łapie to, co mówisz przez mikrofon, podrzuca wskazówki na ekran, których nikt na callu nie widzi. w jednej rundzie wyłapał off-by-one w moim binary search, którego byłem zbyt zajechany, żeby samemu zauważyć. pięć minut debugowania oszczędzone, przy może sześciu minutach do końca, więc tak. dwanaście dolców miesięcznie za coding i system design i behavioral. wcześniej patrzyłem na Interview Coder, dwieście dziewięćdziesiąt dziewięć dolarów miesięcznie, tylko coding. za taką cenę to szczerze powinno po prostu przyjść i zrobić za ciebie tę rozmowę lol.
log porażek też był jego pomysłem. google doc, 47 wpisów, kiedy ostatnio widziałem, posortowane według typu wzorca. czyta całość przed każdą rozmową. myślałem, że to przesada, dopóki nie zacząłem własnego i nie zdałem sobie sprawy, że w kółko popełniam te same trzy błędy w binary search jak zacięta płyta. zobaczenie tego zapisanego na papierze sprawiło, że przestałem robić te błędy w ciągu tygodnia. i po wszystkich tych dziesięciu zmianach Marcus dalej mówił mi, żebym szedł na rozmowy, zanim poczuję się gotowy. powiedział mi to piętnaście razy. zignorowałem go piętnaście razy. oczywiście miał rację. wczesne rundy były chaotyczne, jeden rekruter wyglądał na zdezorientowanego, kiedy zacząłem narracyjnie mówić na głos lol, ale potrafiłem mówić, kiedy się zacinałem. mogłem najpierw zrobić brute force. edge case'y same wyskakiwały z autopilota. mózg zostawał włączony, zamiast się wyłączać.
cztery tygodnie. dwie oferty. mój arkusz z LeetCode dalej miał 300 zadań, te same 300 zielonych komórek co wcześniej, nie rozwiązałem ani jednego nowego. Marcus ciągle o tym mówi przy kolacji. "zrobiłeś te same 300 zadań i przeszedłeś od zera ofert do dwóch." TAK MARCUS. wiem. byłem tam. zasłużył sobie jednak na prawo do przechwałek, więc nieważne. pozwalam mu gadać. przynajmniej teraz sam kupuje sobie Chipotle lol.
Ready to Ace Your Next Interview?
Join 57,000+ professionals using InterviewMan to get real-time AI assistance during their interviews.
